Ślub księcia Harry’ego i Meghan Markle, czyli jak wygląda branża ślubna od podszewki?
Autor: Jagoda Owczarek Fotografia

Ślub księcia Harry’ego i Meghan Markle, czyli jak wygląda branża ślubna od podszewki?

Jak wygląda branża ślubna od podszewki? Jakie mamy symbole ślubów w rodzinie królewskiej? I dlaczego śluby w Royal Family budzą tyle emocji? Odpowiedzi na te pytania i wiele więcej znajdziecie w trzech wywiadach z ekspertami z branży ślubnej: Wionek i Woniaczka, Agencja Ślubna Welon i Cylinder oraz fotografem ślubnym Katarzyną Pyrchałą.

Wywiad z z Magdaleną Łukasz oraz Joanną Kocur – dekoratorkami ślubnymi oraz kreatorkami marki Wionek Woniaczka

KS: Jak wygląda praca dekoratora ślubnego?

WW: Ślub to jedno z ważniejszych wydarzeń w życiu przyszłego małżeństwa. Coraz częściej młodzi zlecają większość spraw związanych z weselem i decydują się na skorzystanie z usług firm dekoracyjnych, bo zależy im, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik i dopracowane w każdym calu. Praca dekoratora ślubnego to nie lada wyzwanie i ogromna odpowiedzialność ze względu na jednorazowy charakter tego wydarzenia – nie da się go powtórzyć, nikt nie naciśnie pauzy i nie przewinie do tyłu. Do każdej pary podchodzimy indywidualnie, spotykamy się z nią i długo rozmawiamy. Staramy się „wyciągnąć” informacje o tym co lubią, co ich charakteryzuje, jakimi są osobami, a potem przełożyć to na dekoratorską koncepcję. W zeszłym roku mieliśmy parę podróżników mieszkających na co dzień w Australii, którzy z pewnością nie należą do osób, które lubią siedzieć w jednym miejscu. Dekoracja i papeteria, którą dla nich przygotowałyśmy, była pełna magii i nawiązywała oczywiście do motywu podróżowania i jego elementów – np. stare walizki. Rozmieszczenie gości przy stołach było mapą destynacji podróżniczych, na menu przewijały się podróżnicze pieczątki, a podziękowaniem dla gości była pocztówka z ich zdjęciem ze szczególnie ważnego dla nich miejsca. Niektóre elementy dekoracji czy papeterii wykonujemy ręcznie, co również nadaje im indywidualnego charakteru. Inspiracje czerpiemy ze wszystkiego, co nas otacza. 🙂 Ja jestem projektantem graficznym i staram się być na bieżąco z trendami w projektowaniu, a Asia – druga część Wionka – jest architektem i ma genialne wyczucie przestrzenne. Staramy się tę wiedzę przemycać w dekoracjach i projektach papeterii, które tworzymy. Oczywiście śledzimy wszystkie nowinki w branży na blogach i kanałach social media. 

KS: Powiedz jak to było z Wionkiem – co zainspirowało Cię do stworzenia marki?

WW: Geneza powstania Wionka jest dość banalna. 🙂 Bodźcem do jego stworzenia był mój własny ślub i sprostanie wymaganiom najtrudniejszej klientce (śmiech). Rozplanowany był wtedy każdy szczegół, od papeterii po całą kompozycję dekoracji sali. Ja złapałam „bakcyla”, Asia złapała „bakcyla” i o to jesteśmy!

 

Autor: Wionek Woniaczka

KS: Własny ślub motorem napędowym do założenia własnego biznesu. Brzmi ciekawie. 🙂 Jakie w takim razie działania marketingowe sprawdzają się w przypadku promocji usług dekoratora ślubnego?

WW: Chyba zgodzisz się ze mną, że żyjemy w takich czasach, że „bez Internetu nie istniejesz”. Staramy się w miarę na bieżąco (chodź nie zawsze nam to wychodzi) postować i publikować relacje na Instagramie. Oczywiście Facebook daje nam morze możliwości i również za jego pomocą wielokrotnie klientki kontaktują się z nami pytając o ofertę. Wychodzimy również poza tryb online i korzystamy z takich dobrodziejstw jak: alternatywne targi ślubne, podczas których poznajemy i rozmawiamy nie tylko z przyszłymi małżonkami, ale i również pozostałymi wystawcami, którzy są jak jedna wielka rodzina. Rozmawiamy i dogadujemy oferty współpracy z restauracjami tak, aby wzajemnie się polecać. Bardzo przyjemnym momentem jest chwila, w której rozmawiasz z przyszłymi małżonkami, którzy trafili do Ciebie z polecenia swoich przyjaciół, którym spodobała się dekoracja lub papeteria. Tak działa marketing szeptany, a często to najlepsza rekomendacja.

KS: Zgadzam się, marketing szeptany ma niesamowitą siłę przebicia. Jakie umiejętności są potrzebne, aby rozpocząć karierę jako dekorator ślubny?

WW: W pracy dekoratora przydają się bardzo umiejętności manualne, nieograniczona wyobraźnia i kreatywność. Także umiejętności wykorzystywania swoich talentów i ciągłe ich rozwijanie. Poza typowo rzemieślniczymi zdolnościami warto mieć w sobie dużą dozę empatii, zrozumienia i spokoju. Dzień ślubu z założenia związany jest z dużym stresem, a przygotowania do niego często wymagają załatwienia bardzo wielu spraw, dlatego staramy się zrobić wszystko, aby w tej kwestii odciążyć państwa młodych.  

 

Autor: Wionek Woniaczka

 

KS: Wiemy, że pary młode wybierają teraz motywy przewodnie ślubów. Jaki obecnie jest najgorętszy trend?

WW: Wciąż popularny jest styl rustykalny, sielski, greenery, glamour i boho. Jednak, coraz więcej par decyduje się na odważne dekoracje i mocne kolory. Pojawiają się burgundy połączone z ciemnymi dodatkami. Innym – wciąż mało popularnym trendem – jest stylizacja w stylu Fridy Kahlo, czyli dodatki i kwiaty w bardzo żywych kolorach oraz wszechobecne kaktusy. Tak, to byłby niezły Meksyk! Myślę, że ciekawym trendem są dekoracje w stylu egzotycznym z wykorzystaniem dużych liści palm, monster, kwiatów kurkumy i ananasa – no i oczywiście flamingi! Nie możemy też zapomnieć o oświetleniu, a w tej kategorii hitem będą neony.

KS: Skoro już jesteśmy w temacie motywów przewodnich. Czy jesteś w stanie wymienić jakieś symbole ślubów w rodzinie królewskiej? Jeśli tak, to jakie?

WW: Czytałam kiedyś, że aby członek rodziny królewskiej mógł się pobrać musi mieć wyrażoną zgodę Królowej, co zapisane jest to w Akcie Małżeństwa z 1772 roku. To w jej imieniu wysyłane są również zaproszenia ślubne do gości. Zasady mówią też, że członek rodziny królewskiej nie może poślubić katolika, dlatego też Meghan Marckle zobowiązana była przejść na wiarę kościoła anglikańskiego. Zgodnie z tradycją suknia panny młodej musi być biała, a na głowę zakłada diadem, który należy do zbiorów koronnych rodziny królewskiej. W jej bukiecie musi pojawić się mirt jako symbol zaufania. Po ślubie pani młoda składa swój bukiet na grobie nieznanego żołnierza w Westminister Abbey. Natomiast jej przyszły małżonek zamiast garnituru – według tradycji – zakłada mundur wojskowy. Po zakończeniu ceremonii ślubu fotograf robi rodzinne zdjęcie, w którym bierze udział tylko najbliższa rodzina. 

KS: Jeśli organizowałabyś ślub księcia Harry’ego i Meghan Markle, jaki wybrałabyś motyw przewodni (wszystkie chwyty dozwolone)? 

WW: Związek Meghan i Harrego od początku budził wiele emocji i należał do obyczajowo egzotycznych. Para wyróżniała się nie tylko jako dwójka ludzi pochodząca z zupełnie innych światów, ale również jako ludzie chcący nadać trochę współczesnego charakteru skamieniałym obyczajom. Ze względu na te cechy zdecydowanie zaproponowałybyśmy motyw nowoczesny – tropikalne wesele na bezludnej plaży, wyspy lub na tarasie hotelu w Alpejskich górach – to by było to! Z pewnością musiałoby to być coś wyróżniającego się tak, jak oni.

 

Autor: Wionek Woniaczka

 

Wywiad z Magdaleną Rogala-Szczepańską – właścicielką Agencji Ślubnej Welon i Cylinder

KS: Dlaczego właśnie branża ślubna? Co pchnęło Cię do otwarcia agencji ślubnej? 

MR: Historia otwarcia Welonu (tak nazywamy agencję porozumiewając się między sobą) jest bardzo długa i chociaż takie historie brzmią dosyć banalnie, to jest to historia spełnienia pewnego marzenia, które wykiełkowało w mojej głowie długo przed otwarciem agencji. Dlaczego akurat branża ślubna? Ponieważ dotyczy pozytywnych emocji. Uczestniczymy w tak ważnym wydarzeniu dwójki kochających się ludzi, gdzie obdarzają nas oni swoim zaufaniem, wpuszczają do swojego świata – to zaszczyt móc uczestniczyć w tej części ich życia. To, co kocham w tej pracy najbardziej, to kreatywność oraz brak monotonii. Wchodzę w ten świat cała i też wszystko co mogę z siebie oddaję przyszłej młodej parze.

KS: Gdzie szukasz inspiracji oraz trendów? 

MR: Największą skarbnicą wiedzy jest dla mnie para młoda i ich gusta oraz wybory. Dodatkowo uczestniczę w wielu wydarzeniach branżowych, śledzę blogi polskie i zagraniczne, a także poszukuję ciekawych pozycji w wydawnictwach branżowych.Dużą skarbnicą pomysłów jest wszystkim dobrze znany Pinterest i to najczęściej właśnie z tego portalu pary pokazują mi zdjęcia wymarzonego ślubu. Czytuję również prasę branżową, obserwuję projektantów  mody ślubnej, wyszukuję – jak i sama organizuję stylizowane sesje ślubne. Możliwości jest mnóstwo, lecz pamiętajmy – piękny ślub nie zawsze zgodny jest z aktualnie panującymi trendami – piękny to taki, który zgodny jest z młodą parą.

KS: Jakie działania marketingowe w branży ślubnej zaliczyłabyś do najskuteczniejszych? 

MR: Zadowolone pary, czyli polecenia to niezastąpiona i najlepsza reklama. Dodatkowo trzeba istnieć w mediach społecznościowych, na portalach branżowych oraz uczestniczyć w wielu wydarzeniach. Marketing agencji ślubnej nie jest prosty – bardzo lubię uczestniczyć w wydarzeniach, w których mogę osobiście porozmawiać z parą. Zauważyłam, że to przynosi najlepsze rezultaty. 

KS: To branża, w której z pewnością jest duża konkurencja. Na co warto zwrócić uwagę, aby się wybić? 

MR: Powiem krótko – bycie sobą, szczerość, profesjonalizm, indywidualne podejście do każdej pary, nieustanne poszerzanie wiedzy, kreatywność oraz pasja.

Autor: Jagoda Owczarek Fotografia

KS: Jakie korzyści przemawiają za tym, aby skorzystać z usług agencji ślubnej? 

MR: Korzyści jest wiele. Branża ślubna obecnie rozwija się w niesamowicie szybkim tempie. Konsultant ślubny staje się przewodnikiem po tym świecie. Wiele z naszych par marzy o pięknym ślubie, pełnym niesamowitych detali, lecz zagłębiając się w ten temat nierzadko są przerażeni ilością firm oraz dostępnych możliwości. Jeśli chodzi o współpracę z agencją, to do korzyści możemy rownież zaliczyć m.in.: oszczędność czasu, wiedzę oraz doświadczenie, wsparcie oraz profesjonalne doradztwo przez cały okres przygotowań, możliwość sprawdzenia wykonawcy, sporządzenie spójnej koncepcji, pilnowanie założonego budżetu, magazynek w postaci dodatków i akcesoriów. Jednak przede wszystkim najważniejszą korzyścią jest możliwość skupienie się na przeżywaniu tego wyczekiwanego dnia, dzięki koordynacji i wsparciu konsultanta ślubnego.

KS: Znamy czasy, kiedy takich agencji w ogóle nie było. Każdy organizował ślub na własną rękę. Jak wygląda to aktualnie? 

MR: Coraz więcej par z naszego regionu docenia pomoc konsultanta ślubnego w procesie organizacji swojego ślubu oraz wesela. Bardzo często słyszę od osób, które organizacją zajęły się samodzielnie zdanie: „Gdybym wiedział / wiedziała, że będzie przy tym tyle pracy to od razu skorzystałabym z pomocy weddingplannera…”. Obserwuję również wzrost wieku naszych par. Bardzo często są to osoby po 30 roku życia z już rozwiniętą karierą zawodową lub intensywnie się rozwijającą, a co za tym idzie cierpiący na brak czasu. Kolejną liczną grupą są pary, które na co dzień mieszkają poza granicami naszego kraju ale ślub pragną zorganizować w Polsce. Wiele par w dalszym ciągu decyduje się na samodzielną organizację ślubu i wcale nie oznacza to, że ich ślub będzie gorszy – absolutnie nie – sam proces organizacji będzie zdecydowanie bardziej czasochłonny, trudniejszy i zaryzykuję stwierdzenie  – mniej przyjemny ze względu na towarzyszący mu stres.

KS: Przejdźmy teraz do tak gorącego tematu, jakim jest ślub Księcia Harry’ego i Meghan Markle. No właśnie, dlaczego śluby w rodzinie królewskiej budzą tyle emocji?

MR: Która z nas w dzieciństwie nie marzyła o tym, żeby być księżniczką? Która nie oglądała bajek czy filmów o rodzinach królewskich ? A tutaj mamy taką bajkę na wyciągnięcie ręki. Monarchia brytyjska sprawia wrażenie czegoś nieosiągalnego dla nas, dlatego tak bardzo  budzi w nas ciekawość. Wielkie bogactwo, przepięknie udekorowane bale oraz ceremonie, luksusowe samochody, klejnoty rodzinne, korona wysadzana brylantami to świat, który przyciąga. Dodatkowo królewska rodzina brytyjska jest największą z rodzin królewskich na świecie. Media nie pozwalają nam o nich zapomnieć transmitując czy opisując ważniejsze momenty z życia członków monarchii, jak również licznych wpadek oraz afer, które zazwyczaj budzą największe zainteresowanie.Członkowie rodziny królewskiej są również bardzo mocno zaangażowani w pomoc charytatywną na całym świecie co dodatkowo podnosi ich popularność.


KS: Ślub księcia Harry’ego i MeghanMarkle w wykonaniu Twojej agencji – jakby wyglądał? 

MR: Chciałabym napisać – tak jak oni sobie go wymarzyli, jednak zdaję sobie sprawę, że ze względu na to, kim jest książę Harry jest to niemożliwe. Zorganizowany byłby profesjonalnie, z zachowaniem wszystkich wymaganych elementów, dopracowaniem wszystkich szczegółów oraz odpowiednim ich dopilnowaniem. 

 

Autor: Jagoda Owczarek Fotografia

 

Wywiad z Katarzyną Pyrchałą fotografem ślubnym 

KS: Bycie fotografem ślubnym z pewnością wielu osobom wydaje się łatwym zadaniem. Jak tak naprawdę wygląda ten zawód? Z jakimi trudnościami musisz sobie radzić?  

KP: Fotografowanie par młodych w jednym z najważniejszych dni ich życia sprawia, że na moich barkach ciąży wiele stresu. Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, czy to jak ja widzę ich dzień będzie wyglądało tak, jak ich wymarzone fotografie z tego dnia. Staram się być blisko, często jestem jedyną osobą, która spędza tego dnia tak dużo czasu z parą młodą. To, jak ja pokażę na fotografiach ten dzień, może być jedynym wspomnieniem tego wydarzenia za 10, 20 lub 30 lat. Trzeba więc pamiętać, że nie możemy tylko robić kadrów dla siebie, ale przede wszystkim dla pary. Istotne jest, aby uchwycić zarówno wiele emocji, jak również detali i bliskich im osób.

KS: Jakie cechy charakteru są potrzebne, aby wykonywać ten zawód?

KP: Ciekawe pytanie! Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, jednak pierwsza cecha charakteru jaka przychodzi mi na myśl to otwartość. Otwartość na coś innego niż to, co znamy, czy lubimy. Fotografowie ślubni na swojej drodze spotykają pary, które są w sobie zakochane i to, w jaki sposób pragną spędzić ten dzień powinno nie mieć dla nas znaczenia, bo liczą się właśnie oni oraz to, że wybrali właśnie nas. Po kilku latach pracy jako fotograf ślubny wydaje mi się, że największym problemem są oczekiwania, które stawiamy parom młodym. Przecież każdy wie, że „łatwiej” pracować nam, gdy mamy „wesele jak z tablicy na Pintereście”, ale czy ma to znaczenie jeśli nie będzie tego dnia mnóstwa modnych detali? Oczywiście, że nie. Wydaje mi się więc, że zaufanie, którym obdarzają nas pary młode powoduje, że musimy zawsze być przygotowani na najlepszy ślub, jaki nas czeka. Nie możemy marudzić, że światło nie takie, że wujek z aparatem nam przeszkadza czy, że klimatyzacja na sali źle działa. Zawsze musimy skupić się na parze, ich miłości i bliskich im osobach. Sfotografować ten ślub tak, jak sami chcielibyśmy by został sfotografowany nasz własny.

 

Autor: Katarzyna Pyrchała

 

KS: Jak wyglądają koszty inwestycji, aby rozpocząć działalność związaną z fotografią ślubną? 

KP: Koszty są dość spore, jednak zawsze można skorzystać z różnych opcji pomocy dla młodych przedsiębiorców. Ja korzystałam z dotacji unijnej, która pozwoliła mi na zakup sprzętu, którego używałam na początku swojej działalności. Gdyby nie takie wsparcie, to na pewno nie byłabym w tym samym miejscu, gdzie jestem teraz. Dzięki temu w kwietniu mogłam obchodzić 5 lecie swojej firmy. (śmiech) Podstawowy zestaw, który ja bardzo lubię i który uważam, że powinien znaleźć się w torbie fotografa ślubnego to dwa aparaty fotograficzne, dwa obiektywy o ogniskowych: 50 mm i 35 mm oraz lampa błyskowa. Z takim zestawem można bez problemu pracować, a w późniejszym czasie uzupełniać sprzęt o inne rzeczy. Do tego niezbędny jest również: wydajny komputer, dyski do przechowywania zdjęć oraz mnóstwo kart pamięci i baterii do aparatu. Więc na start trzeba wydać minimum kilkanaście tysięcy w zależności od tego, co wybierzemy. 

KS: Jakie działania marketingowe sprawdzają się w tej branży?

KP: Przede wszystkim polecenia od par, które fotografowaliśmy. Jeśli nasze pary są zadowolone z jakości naszej usługi i produktów, które oferujemy – mamy szansę, że będą nas rekomendować swoim bliskim. To zdecydowanie najlepsza forma reklamy siebie i naszych fotografii, a dbanie o każdy detal i szczegół podczas współpracy z parą sprawia, że wzrasta możliwość dalszych poleceń.   

KS: Większość ludzi szuka teraz informacji na Facebooku. Czy zakładając działalność związaną z fotografią ślubną warto wziąć pod uwagę założenie własnej strony internetowej? Czy może lepiej przenieść wszystkie działania na sociale? Jaka jest Twoja opinia?  


KP: Facebook jest jednym z miejsc, w których faktycznie warto pokazywać swoją twórczość, jednak nie zamykałabym się tylko na same social media, bo nigdy nie wiadomo, kiedy skończy się ich czas. Natomiast strona internetowa to nasza wizytówka, a treści, które się na niej znajdują możemy spersonalizować tak, jak chcemy. Ogranicza nas tylko wyobraźnia. Ja np. na swojej stronie internetowej przemycam trochę koloru różowego. Jest on spójny z moją osobowością oraz z tym, że farbuję włosy na taki kolor. W social mediach mamy za to możliwość kontaktu z naszymi odbiorcami, przekazywania indywidualnych treści, dzięki czemu również możemy zdobyć nowych odbiorców naszych usług. Ja osobiście bardzo lubię Instagram za jego formę i Insta Stories, ale nie zamykam się na inne możliwości i tak samo polecam innym. 

KS: Ślub księcia Harry’ego i Meghan Markle będzie wydarzeniem medialnym i to na dużą skalę. Myślisz, że internauci już przygotowują się do stworzenia serii memów przy wykorzystaniu zdjęć z tej uroczystości? 

KP: Myślę, że informacje, które będą się pojawiać mogą wpłynąć na internautów i ich często specyficzne poczucie humoru, które wykorzystują w tworzeniu memów, jednak mam nadzieję, że jednak większość śledzących newsy związane z ślubem księcia Harry’ego oraz Meghan Markle będzie wykorzystywać je jako rodzaj inspiracji.

KS: Jak wygląda dostęp mediów do takiej uroczystości, jaką są zaślubiny w rodzinie królewskiej?

KP: Gdy kiedyś będę mogła sfotografować rodzinę królewską – dam Wam znać 🙂

KS: Najpopularniejszy ślub na przestrzeni ostatnich 10 lat według Ciebie, to…? 🙂

KP: Na przestrzeni ostatnich lat to zdecydowanie blogerki przykuwają moją uwagę bardziej niż gwiazdy: moimi ulubionymi ślubami wśród znanych osób były m.in. uroczystość Camili Carril, Pernille Teisbaek czy Feiping Chang.